Nie, członkowie komisji wyborczej w Pensylwanii tylko przepisują uszkodzone karty

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

W sieci popularne jest nagranie z komisji wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Widać na nim kobietę wypełniającą formularze. Ma to być dowodem na fałszowanie głosów. Nie, to oskarżenie jest nieprawdziwe. Po tym jak maszyna uszkodziła karty wyborcze w Pensylwanii zdecydowano o ich przepisaniu. Ręcznie kopiowali je członkowie komisji wyborczej pod nadzorem obserwatorów z obu partii.

Już w sobotę kandydat Demokratów Joe Biden został uznany za zwycięzcę w amerykańskich wyborach prezydenckich. Jego rywal prezydent Donald Trump podważył uczciwość głosowania. Obóz Republikanów zapowiedział, że w sądach będzie domagać się ponownego przeliczenia kart wyborczych. W sieci pojawiły się filmy mające świadczyć o przypadkach fałszowania głosów.    

Sam Trump o rzekomych nieprawidłowościach podczas wyborów napisał 4 listopada na swoim koncie na Twitterze.

„USA. Kobieta w lokalu wyborczym od ponad godziny wypełnia puste formularze do głosowania i stempluje je a policjant w mundurze nie reaguje” - czytamy w poście opublikowanym na Facebooku w piątek 6 listopada m.in. na stronie Polskiej Ligi Obrony. Do posta dołączony jest link do filmu.

Zrzut ekranu z Facebooka z 9 listopada 2020 r.

W filmie słychać mężczyznę, który mówi po angielsku:
„Ta kobieta wypełnia karty do głosowania. Nagrałem to pół godziny temu, kiedy zrobiła sześć kart i dalej je robi. O! Dajemy pieczątkę, że wpłynęło. I wypełniamy teraz sześć pustych kratek. Wszystkie na górze. Pierwsza, druga, trzecia, czwarta, piąta i szósta. O i jest tu człowiek z ochrony,  który na nią patrzy. Policjanci są w to zamieszani. To potworne!” - mówi.

Krąży też inny film o tej samej sytuacji. Pojawił się w czwartek 5 listopada na YouTubie. W ciągu pięciu dni film zyskał blisko 100 tys. wyświetleń. Był bardzo popularny na Twitterze i na Reddicie.

Zrzut ekranu z Facebooka z listopada 2020 r.

W tym filmie również widać siedzące przy stołach osoby w maskach, które coś wypełniają i stemplują. Nie ma natomiast ścieżki dźwiękowej. 

Kim są osoby przy stolikach i co robią? 

W obu przypadkach filmy pochodzą z udostępnianego na żywo sygnału wideo z komisji wyborczej w hrabstwie Delaware w stanie Pensylwania (wschodnie Stany Zjednoczone).

Wnętrze komisji można zobaczyć pod tym linkiem. W komisji ustawiono kilka kamer. Kamery pokazują różne kadry. Prace komisji można oglądać od 3 listopada.

Wyjaśnienie co dokładnie robią osoby widoczne na filmach znajdujemy w oświadczeniu opublikowanym 6 listopada na stronie hrabstwa Delaware. 

„Niektóre karty do głosowania zostały uszkodzone przez maszynę wyjmującą karty w sposób uniemożliwiający ich zeskanowanie” - czytamy w nim. Producent skanera zalecił przepisanie kart i taka też decyzja została podjęta, czytamy dalej. 

„Główny Sekretarz Biura Wyborczego Hrabstwa Delaware poinstruował członków komisji wyborczej, aby ręcznie przepisali uszkodzone karty do głosowania. Podczas przepisywania kart do głosowania oryginalne, uszkodzone karty do głosowania znajdowały się bezpośrednio obok nowych, a obserwatorzy z obu partii byli obecni podczas procedury transkrypcji z bliskiej odległości. Zachowały się uszkodzone karty do głosowania” - czytamy też. Poniżej zrzut ekranu z oświadczeniem.

Zrzut ekranu ze strony hrabstwa Delaware w Pensylwanii z 9 listopada 2020 r.

„Obraz został zmanipulowany poprzez zawężenie kadru, w taki sposób, że nie są na nim widoczne inne osoby a także cały kontekst” - podkreślono również w oświadczeniu.

Film zweryfikowali również dziennikarze z Lead Stories.

Reasumując. Nagranie jest samo w sobie prawdziwe, ale zostało zmanipulowane i pozbawione kontekstu. Z tego powodu może sugerować, że członkowie komisji sami wypełniali karty wyborcze a tym samym fałszowali wybory.    

AMERYKAŃSKIE WYBORY