Nie, kobieta żyje i miewa się dobrze

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ponad milion wyświetleń w mediach społecznościowych ma publikacja informująca, że zmarła amerykańska pielęgniarka, która przyjęła szczepionkę przeciwko Covid-19. Nie, to nieprawda. Szpital w Chattanooga, w stanie Tennessee, wydał oświadczenie, że pielęgniarka Tiffany Dover czuje się dobrze po chwilowym omdleniu. 

Do sprawy wracamy publikując nowe zdjęcia kobiety zrobione podczas Świąt Bożego Narodzenia, które świadczą że pielęgniarka miewa się dobrze.

Informacja o śmierci pielęgniarki ukazała się na Facebooku w niedzielę 20 grudnia.
„Zmarła pielęgniarka, która zemdlała po szczepionce” - czytamy w poście

Zrzut ekranu z Facebooka z 21 grudnia 2020 r.

W poście link odsyła do dłuższego artykułu na stronie Gloria.tv,  znanej nam z wielu innych fałszywych informacji. „Tiffany Dover umarła! Śmierć potwierdzona - zobacz dolną bazę zdjęć (Baza danych zgonów hrabstwa Cullman)”, czytamy w pierwszym paragrafie.
Artykuł z kolei odsyła do publikacji hiszpańskojęzycznej. Z niej -dowiadujemy się, że członkom rodziny zagrożono śmiercią, jeśli poinformują o zgonie pielęgniarki.
Posty tej treści zyskały w ciągu doby kilkanaście tysięcy udostępnień m.in na wielu stronach antyszczepionkowych po polsku (1,2,3) , portugalsku (1), hiszpańsku (1) i po włosku (1).   

Do artykułu dołączone jest trzy minutowe nagranie, na którym widać pielęgniarkę w czasie szczepienia, jej wypowiedź dla mediów i moment omdlenia. Są też zrzuty ekranu z nagrania i z tweetów użytkownika twierdzącego, że  rzekomo Tiffany Dover umarła. 

W Stanach Zjednoczone zanotowano blisko 18 mln zakażeń i 320 tys. zgonów. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła w trybie przyśpieszonym dwie szczepionki: jedną wyprodukowaną przez Pfizer i BioNTech, a drugą przez firmę Moderna. Rozpoczęta została kampania masowych szczepień.

Co wydarzyło się w szpitalu?

W czwartek, 17 grudnia 2020 r., CHI Memorial podał swoje pierwsze dawki szczepionki Pfizer Covid-19 sześciu osobom - trzem lekarzom i trzem pielęgniarkom, poinformowała w mailu przesłanym do AFP w piątek 18 grudnia administracja szpitala.

„Wkrótce po podaniu szczepionki i w trakcie przeprowadzania wywiadu z mediami jedna z pielęgniarek doznała zawrotów głowy i osunęła się na ziemię, gdzie udzielono jej pomocy. W żadnym momencie nie straciła przytomności i po chwili doszła do siebie” -  poinformowano.

Szpital opublikował na swoim koncie na Twitterze komunikat w tej sprawie: 

„Pielęgniarka Tiffany Dover jest wdzięczna za okazywaną jej troskę. Przebywa w domu i czuje się dobrze. Prosi o uszanowanie prawa do prywatności wobec niej i jej rodziny” - czytamy w nim. 

„Miewam omdlenia wazowagalne” (spowodowane przez odruchowe zwolnienie rytmu serca lub spadek ciśnienia - przyp.red.) - wyjaśniła pielęgniarka w wypowiedzi po incydencie. Jeśli coś mnie zaboli - z powodu złamania paznokcia, zadraśnięcia palca u nogi, mogę po prostu zemdleć",  wyjaśniła pielęgniarka niedługo po incydencie omdlenia. Jej wypowiedź przytaczamy za kanałem telewizyjnym WRCB Chattanooga.

Zemdlałam chyba sześć razy w ciągu ostatnich sześciu tygodni... to dla mnie typowe” - powiedziała Dover.

Omdlenia wazowagalne mogą być spowodowane stresem, wstrząsem emocjonalnym, niewielkim urazem lub też wysoką temperaturą i wilgotnością otoczenia. 

W poniedziałek, 21 grudnia 2020 r., CHI Memorial nagrał krótki film z udziałem pielęgniarki w szpitalu i opublikował go na YouTube. Publikujemy go poniżej.

„Cieszymy się, że Tiffany Dover ma się dobrze. Oto krótki film, który nagraliśmy z nią w otoczeniu koleżanek i kolegów, którzy ją wspierają” - czytamy w opisie filmu. Tiffany Dover stoi na dole przy schodach z rękami w kieszeniach białego fartucha, a na końcu filmu można ją zobaczyć ze splecionymi dłońmi. 

Zdjęcia Dover ze Świąt Bożego Narodzenia

Trzy tygodnie od omdlenia, niektórzy użytkownicy nadal wątpili czy pielęgniarka żyje. Od 30 grudnia na Facebooku krąży film z tezą, że kobieta zmarła na skutek szczepienia przeciwko Covid-19.  Film zyskał ponad 1,4 miliona wyświetleń. Jego autor stwierdza w nim, że Tiffany Dover „całkiem zapadła się pod ziemię”. Dowodem jej śmierci jest brak aktywności w mediach społecznościowych. Podważa też wiarygodność filmu nagranego przez szpital twierdząc, że kobieta na filmie, to nie jest Tiffany Dover, która zemdlała, tylko zupełnie inna osoba, pielęgniarka o nazwisku Amber Lynn Honea. Przytacza też wynik wyszukiwania w amerkańskim rejestrze zmarłych, z którego ma wynikać, że pielęgniarka nie żyje. Te informacje są nieprawdziwe.  Dover żyje.

Prawdą jest, że Dover, zalana tysiącami pytań od internautów, zablokowała swoje konto na Facebooku i na Instagramie. Jednak można znaleźć ślady jej obecności w mediach społecznościowych (12, 3, 4) wśród jej znajomych. Publikujemy zdjęcia pielęgniarki z przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia w dniu 20 i 21 grudnia a więc kilka dni po omdleniu w szpitalu. Widąć ją na nich uśmiechniętą i w dobrym zdrowiu. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 20i 21, grudnia 2020 r. oraz 6 stycznia 2021 r.

Incydent omdlenia pielęgniarki opisało wiele mediów na świecie a także w Polsce m.in. Polska Times, w żadnym z nich nie ma mowy o zgonie w wyniku szczepienia przeciwko Covid-19. 

Twierdzenie, że zmarła amerykańska pielęgniarka, która przyjęła szczepionkę przeciwko Covid-19 jest nieprawdziwe. 

SZCZEPIONKI KORONAWIRUS