Nie, noszenie maseczki nie powoduje uszkodzenia mózgu

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Prawie 4 tys. osób udostępniło film z niemiecką neurolożką, która krytykuje obostrzenia niemieckiego rządu związane z noszeniem maseczek. Wskazuje, że zakrywanie twarzy jest niezdrowe, ponieważ oddychanie przez maseczkę ma rzekomo powodować niedotlenienie i uszkodzenie mózgu. Dziennikarze AFP sprawdzili najważniejsze stwierdzenia 20-minutowego nagrania. Według ekspertów twierdzenia lekarki są nieprawdziwe lub niedokładne. 

Film z niemiecką neurolożką został udostępniony 18 października (12). 

Zrzut ekranu Facebooka z 27 października 2020 r.

Nagranie ma 3,6 tys. udostępnień na Facebooku. Film w języku niemieckim był również udostępniany pod koniec września na YouTubie oraz Instagramie

Margareta Griesz-Brisson przestrzega przed codziennym noszeniem maseczek. Twierdzi, że zakrywanie ust i nosa w żaden sposób nie chroni przed wirusem, a oddychanie przez maseczkę prowadzi do niedotlenienia i nagromadzenia w organizmie dwutlenku węgla. Według niemieckiej neurolożki komórki nerwowe w mózgu po krótkim czasie bez tlenu giną nieodwracalnie. AFP zbadała cztery główne twierdzenia zawarte w nagraniu. 

W Polsce aktualnie zasłanianie ust i nosa jest obowiązkowe m.in. na ulicy, w pojazdach komunikacji miejskiej, sklepach, kinach i teatrach, u lekarza, w kościołach, szkołach i urzędach. Nakaz nie jest wymagany, gdy przebywamy w lasach, parkach czy na plaży. 

Kim jest Margareta Griesz-Brisson? 

Kobieta przedstawia się jako neurolożka, która pracuje w Londynie oraz w Müllheim. Na stronie London Neurology & Pain Clinic twierdzi, że zrobiła doktorat na Uniwersytecie we Freiburgu. W katalogu biblioteki uniwersyteckiej we Freiburgu znaleźliśmy jej rozprawę z dziedziny neurologii z 1989 r.  

 Griesz-Brisson zajmuje się medycyną alternatywną. Podczas kongresu w 2006 r. niemiecka neurolożka mówiła o detoksykacji organizmu z metali ciężkich za pomocą kolendry oraz o związku elektrowrażliwości z metalami ciężkimi. Niemiecka neurolog jest również wymieniana wśród ekspertów na stronie zachwalającej jonową terapię stóp do usuwania toksyn i metali ciężkich. W filmie, który można odnaleźć na Vimeo z 2017 r., Griesz mówi o niekonwencjonalnych metodach leczenia i podkreśla, że w swoich zabiegach odrzuca wszystko, co sztuczne, na przykład stosowanie plastrów.  

W jednym z filmów z 5 października 2020 r. obiecuje zwrócić się do towarzystwa lekarskiego o wydanie dokumentu na zwolnienie wszystkich z noszenia maseczek. Dzień wcześniej była gościem wydarzenia organizowanego przez niemieckich koronasceptyków w Konstancji na południu Niemiec.  

Żadna z publikacji naukowych niemieckiej neurolożki nie widnieje ani w bazie Google Scholar, ani w wyszukiwarce artykułów z dziedziny medycyny i nauk biologicznych - PubMed. 

Maseczka powoduje niedotlenienie i nagromadzenie w organizmie dwutlenku węgla – Fałsz 

Noszenie maseczki może rzeczywiście powodować dyskomfort, np. podczas jazdy rowerem lub gdy jest bardzo ciepło. Opinie niemieckiej neurolożki mogą dla wielu widzów na pierwszy rzut oka wydawać się zrozumiałe, jednak nie zgadza się z nimi wielu ekspertów. 

Prof. Philipp Lepper, członek Niemieckiego Towarzystwa Pneumologii i Medycyny Układu Oddechowego (DGP) oraz pracownik Szpitala Uniwersyteckiego Saarland w Homburgu, powiedział dziennikarzom AFP, że oddychanie przez maseczkę nie wpływa źle na zawartość tlenu i dwutlenku węgla w organizmie. 

– Maseczka nie powoduje niedotlenienia, ponieważ powietrze może przez nią przepływać. Cząsteczka tlenu ma około 260 pikometrów (pm), a rozmiar porów maseczki jest od około 100 tys. do 1 mln razy większy – mówi Lepper. Profesor zaznacza, że gdyby nie dochodziło do wymiany powietrza, to maseczka nie przepuszczałaby żadnych cząsteczek – ani tlenu, ani dwutlenku węgla.  

Dr Shelley Payne, tymczasowa dyrektor LaMontagne Center for Infectious Disease na Uniwersytecie Teksasu w Austin: – Odpowiednio dopasowana maseczka nie spowoduje niedotlenienia

– CO2 jest bardzo lotnym gazem, który bardzo łatwo przechodzi przez maseczkę – mówi Nathan Clumeck, specjalista z dziedziny chorób zakaźnych i członek Akademii Medycznej w Belgii. 

- Maseczka nie przywiera do twarzy tak mocno, by ograniczała oddychanie. Powietrze łatwo przedostaje się między jej włóknami. Jeśli dwutlenek węgla gromadzi się pod maseczką, to w bardzo małych ilościach – wyjaśnia dr Vinita Dubey, która pracuje w Publicznej Służbie Zdrowia w Toronto w Kanadzie. 

Z kolei Yves Coppieters, epidemiolog i profesor zdrowia publicznego na Université Libre de Bruxelles zaznaczył, że maseczki codziennie noszą pracownicy służby zdrowia, którzy nie skarżą się ani na infekcje, ani na problemy zdrowotne.  

Więcej o tym, czy maseczki powodują niedotlenienie można poczytać w naszych wcześniejszych artykułach

Czy materiał blokujący oddychanie może prowadzić do tego typu objawów? 

Nasuwa się pytanie, dlaczego zatem oddycha nam się trudniej przez maseczkę, skoro eksperci twierdzą, że nie blokuje ona dopływu powietrza? – Maseczka stanowi dodatkowy opór dla naszego oddychania, wobec czego nasze mięśnie oddechowe, czyli głównie przepona, muszą ciężej pracować, by oddychać. Ten zwiększony wysiłek mózg odbiera jako duszność poprzez receptory w mięśniach oddechowych. Ale wartości tlenu i dwutlenku węgla pozostają nadal te same – przekazał nam w mailu dr Dominic Dellweg, główny lekarz pulmonologii i intensywnej terapii szpitala specjalistycznego Kloster Grafschaft, a także członek DGP. 

Noszenie maseczek zaleca również Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), wskazując, że to skuteczny środek na ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Organizacja zaznacza, że maseczki nie powodują niedotlenienia i zatrucia dwutlenkiem węgla.  

Natomiast amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) dodaje, że „często można zakażać innych nie będąc świadomym choroby” i właśnie to „zasłanianie nosa i ust ochroni innych przed zakażeniem”. 

Noszenie maseczki może prowadzić do uszkodzenia niektórych komórek mózgu – Fałsz 

Griesz-Brisson mówi w filmie również, że „ludzki mózg jest tak wrażliwy na niedobór tlenu, że nasze komórki nerwowe, które nie wytrzymują bez tlenu więcej niż trzy minuty, nie mogą przetrwać”.  

Prof. Peter Berlit, sekretarz generalny Niemieckiego Towarzystwa Neurologicznego napisał AFP w mailu 7 października 2020 r., że „rzeczywiście istnieją komórki nerwowe, które nie mogą przetrwać dłużej niż trzy minuty bez tlenu. Jednak wskazał, że na pewno noszenie maseczek tego nie powoduje”.  

Maseczki nie chronią przed koronawirusem – Fałsz  

Griesz-Brisson powiedziała w filmie, że maseczka nie chroni przed wirusem, ponieważ jej włókna nie są wystarczająco duże, by zatrzymać wirusy przenoszone w powietrzu. AFP zweryfikowała to twierdzenie już w sierpniu. Twierdzenie to jest błędne. Jak wyjaśniają eksperci, nawet jeśli wirus jest mniejszy od włókien maseczek, to i tak ma ona możliwość odfiltrowania cząsteczek wirusa zawartego w kropelkach.  

Prof. Philipp Lepper: - Dostępne na rynku maseczki są w stanie odfiltrować cząsteczki wirusa. Jednak wydajność tej filtracji różni się w zależności od ich materiału. 

W maju 2020 r. dr Dominic Dwelleg opublikował badanie, z którego wynika, że maseczki chronią przede wszystkim inne osoby przed wydychanym powietrzem.  

– Wielkość cząsteczki wirusa nie ma znaczenia, ponieważ tak naprawdę liczy się wielkość kropelek, w których się on znajduje – powiedział AFP Julian Leibowitz, profesor patogenezy drobnoustrojów oraz immunologii z Texas A&M’s College of Medicine. 

Prof. Leibowitz: – Obecnie jest wiele dowodów na to, że nawet maseczki ze zwykłej tkaniny zmniejszają ryzyko zakażenia. Jeśli dwie osoby, zakażona oraz zdrowa, przebywają blisko siebie w założonych maseczkach, to ryzyko zakażenia jest zmniejszone o 75-90 proc. 

Na nagraniu udostępnionym przez University of New South Wales (UNSW) w Sydney, widać cztery różne osoby, część z nich ma zasłonięte usta i nos, natomiast jedna nie ma żadnej ochrony. Film pokazuje jak skuteczna jest maseczka chirurgiczna w zatrzymywaniu kropelek wydalanych przez osobę kaszlącą lub kichającą. 

 

Dziennikarze AFP Faktencheck próbowali skontaktować się z 
niemiecką neurolożką 14 października 2020 r., jednak Griesz-Brisson nie chciała odpowiedzieć na ich pytania. Poprosiła tylko o szacunek dla jej pracy i doświadczenia. W przesłanym mailu skrytykowała obostrzenia rządu związane z noszeniem maseczek.  

Podsumowując, stwierdzenia niemieckiej neurolożki opierają się przede wszystkim na fałszywych twierdzeniach. Maseczki nie powodują niedotlenienia i nagromadzenia w organizmie dwutlenku węgla. W związku z tym, konsekwencje zdrowotne opisane przez nią w nagraniu są nieprawdziwe. Badania i eksperci wyraźnie temu zaprzeczają. 

Tłumaczenie:
KORONAWIRUS