A woman walks past a makeshift memorial to George Floyd near the site where he died in police custody, on June 13, 2020 in Minneapolis, Minnesota. (Photo by Kerem Yucel / AFP) (AFP / Kerem Yucel)

Pobita kobieta ze zdjęcia nie jest ofiarą George'a Floyda

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Na Facebooku dużą popularnością cieszy się wpis o kobiecie, która rzekomo została porwana oraz pobita przez George'a Floyda. Dowodem na to ma być jej fotografia pokazująca liczne obrażenia twarzy. Jednak zdjęcie przedstawia zupełnie inną osobę - studentkę, która została brutalnie pobita i zgwałcona w Hiszpanii przez mężczyznę, którego prosiła o pomoc.

Post pojawił się 6 lipca. Ma on 60 reakcji na Facebooku, 7 komentarzy i prawie 200 udostępnień. Oto ofiara George’a Floyda! - czytamy. Użytkownik w swoim wpisie zamieścił również zdjęcie młodej kobiety z posiniaczoną i zakrwawioną twarzą. Twierdzi, że dziewczyna nazywa się Aracely Henriquez i została porwana oraz zaatakowana przez Floyda będąc w ciąży.  

Zrzut ekranu z Facebooka z 13 lipca 2020 roku

Podobne posty były udostępniane za granicą m.in. w języku angielskim

Kim był George Floyd?

George Floyd zmarł 25 maja w Minneapolis, w stanie Minnesota podczas aresztowania go za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym banknotem dwudziestodolarowym. Funkcjonariusz policji, Derek Chauvin udusił go, przygniatając do ziemi i klękając na jego szyi. Od tego czasu w Stanach Zjednoczonych doszło do serii protestów przeciwko rasizmowi, a dziesiątki tysięcy ludzi domaga się zaprzestania brutalności policji.

Floyd nie pobił kobiety ze zdjęcia

Na fotografii widać tak naprawdę Andreę Sicignano, Amerykankę studiującą w Madrycie, która opublikowała swoje zdjęcie na Facebooku zimą 2018 r. W swoim wpisie napisała, że została brutalnie pobita i zgwałcona przez mężczyznę, którego poprosiła o pomoc w znalezieniu drogi do domu. Byłam przekonana, że mnie zabije - pisała. Materiał miał ponad 45 tys. udostępnień. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 13 lipca 2020 roku

Fragmenty wpisu poszkodowanej publikował m.in. hiszpański dziennik El Pais. Kiedy Scignano zorientowała się, że jej zdjęcie jest udostępniane w kontekście tematu zabójstwa George’a Floyda i wykorzystywane do tworzenia fałszywych treści, niezwłocznie zareagowała na Facebooku. 

Moje zdjęcie jest dzisiaj wykorzystywane jako polityczna propaganda do szerzenia klikalności. Co więcej ma ono przekonać innych, że George Floyd zasłużył sobie na śmierć - pisała w połowie czerwca. Obrzydza mnie to. To upokarzające, nie dla mnie, ale dla mojego kraju - dodała. Jej wpis został udostępniony ponad 3 tys. razy. 

Kryminalna przeszłość Floyda

Jak wynika z akt sądowych w Teksasie, Floyd miał dosyć bogatą kronikę kryminalną. w latach 1997-2007 r. był oskarżony o dziewięć różnych przestępstw, w tym m.in. za posiadanie narkotyków i kradzież.

Materiał, który mówi o tym, że Floyd miał wcześniej porwać kobietę, zdaje się nawiązywać do sprawy sprzed 13 lat. Jak wynika z dokumentów sądu, Floyd w towarzystwie pięciu innych mężczyzn napadł na kobietę w 2007 r., włamując się do jej domu w poszukiwaniu pieniędzy i narkotyków. Kobiecie groził celując z broni w stronę jej brzucha. 

Kobieta nazywała się Aracely Henriquez. Z przeczytanych przez nas dokumentów wynika, że jeden ze wspólników Floyda uderzył kobietę w głowę pistoletem. Jednak żadne ze źródeł nie wskazuje na to, by była w tym czasie w ciąży. 

Zrzut ekranu dokumentu sądu w Teksasie z 13 lipca 2020 roku

Więcej naszych artykułów, które przeczytacie na temat George’a Floyda, dostępne są po angielsku pod tym linkiem

GEORGE FLOYD