Testy nieprawidłowo użyte mogą pokazywać nieprawdziwe wyniki

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ponad 2 tys. osób na Facebooku udostępniło wideo, które ma udowodnić zawodność testów na koronawirusa. W reakcji z kiwi, Coca-Colą i sokiem owocowym mają wykazać obecność patogenu. Wszystkie rzekome eksperymenty wprowadzają w błąd – użyte w filmach testy antygenowe służą do wykrywania infekcji u ludzi, a nie do testowania owoców, napojów gazowanych czy owocowych.  

„Całe szczęście mamy testy i możemy sprawdzić kiwi, colę, papaję na Covid!”  - mówi we wstępie do nagrania Mariusz Budrowski, wideobloger prowadzący stronę Odmładzanie na surowo. Strona ma ponad 400 tys. obserwujących. Popularyzuje witarianizm, dietę opartą wyłącznie na surowych owocach i warzywach.

Zrzut ekranu z Facebooka z 5 stycznia 2021 r.

Opublikowane w poście 4 stycznia nagranie jest kompilacją trzech różnych filmów zaczerpniętych z sieci. W ciągu tygodnia zyskało 96 tys. wyświetleń i ponad 2 tys. udostępnień.

Film z kiwi z Włoch

Na pierwszym wideo widzimy trzech mężczyzn ubranych w białe fartuchy w pomieszczeniu przypominającym niezbyt nowoczesne laboratorium. Jeden z nich przeprowadza test na reakcję z kiwi. Kroi owoc na pół, pobiera materiał do badań do probówki, miesza go z roztworem buforowym, by w końcu wkroplić trzy krople na kasetkę testu.

Zrzut ekranu z Facebooka z 11 stycznia 2021 r.

Po jakimś czasie na płytce pojawia się jedna kreseczka. Mężczyzna stwierdza ironicznym tonem, że „kiwi ma test pozytywny”, pozostali mężczyźni śmiejąc się powtarzają: „Tak jest naprawdę. Kiwi ma test pozytywny”. Nie wiemy jaki rodzaj testu wykonano, ani jakiej firmy. najprawdopodobniej był to test antygenowy służący do wstępnego rozpoznania zakażenia SARS-CoV-2. W ślad za nimi, to samo twierdzenie powtarza Budrowski: „kiwi jest pozytywne!”. 

Film z sokiem owocowym z Polski i Coca-Colą z Austrii

Drugi film pokazany przez wideoblogera pokazuje test antygenowy w reakcji na sok owocowy z Tymbarka. Test wykonał i całość eksperymentu sfilmował ratownik medyczny. Film był bardzo popularny w sieci nie tylko wśród polskojęzycznych internautów, ale też francusko, hiszpańsko i anglojęzycznych użytkowników. Ratownik stwierdza w nim na koniec: „jak widać na załączonym obrazku wychodzi na to, że sok ma Covida”. Film dokładnie omówiliśmy już w naszej stronie. „Całe szczęście, że ten ratownik medyczny sprawdził dla nas Tymbark” - cieszy się Budrowski przechodząc do ostatniego filmu, który z kolei pochodzi z austriackiego parlamentu.

W tym przypadku austriacki polityk Michael Schnedlitz, z nacjonalistycznej i eurosceptycznej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) „przeprowadził” na mównicy parlamentarnej test na koronawirusa w reakcji z Coca-Colą. Doszedł do podobnych konkluzji co mężczyźni z Włoch i polski ratownik i stwierdził, że testy są „bezsensowne, bezwartościowe” i w ogóle służą do „depopulacji ludzkości”. Ten film również zweryfikowaliśmy i opisaliśmy na naszej stronie. W obu przypadkach stwierdziliśmy, że były to testy antygenowe. Mogą one pokazywać nieprawdziwe wyniki, jeśli zostaną nieprawidłowo użyte. Oczywiste jest to, że służą do wykrywania infekcji u ludzi, a nie do testowania napojów gazowanych czy owocowych.

Drugi i trzeci film już sprawdziliśmy. Skoncentrujmy się na filmie z Włoch. Jak zwykle dotarliśmy do źródła szukając wcześniejszych publikacji filmu. Jak się okazało, użyty przez wideoblogera fragment pochodzi z dłuższego nagrania zrealizowanego przez streamingową włoska telewizję contro.tv. Z niego dowiadujemy się kim są trzej mężczyźni uczestniczący w nagraniu. Jeden to chirurg Mariano Amici, który prócz medycyny próbował kariery politycznej, drugi to nutrycjonista z Urbino Stefano Scoglio a trzeci wykonujący test to laborant Domenico d’Angelo. 

Doktor Scoglio, tak ale nie medycyny 

Używający tytułu „dr” Scoglio mówi o sobie, że jest kandydatem na Nobla. Według Radia Wnet miałby być kandydatem z medycyny w 2018 r. Tego nie możemy zweryfikować, gdyż organizacja ujawnia kandydatów dopiero po 50 latach. Sprawdziliśmy czy Scoglio figuruje w bazie danych włoskiej izby lekarskiej (FNOMCeO). Nie ma go w niej. Co tak naprawdę oznacza w jego przypadku tytuł „dr”, a czasami używane „dr Scoglio nd”? To tytuł naukowy, a nie zawód lekarza medycyny. W tradycji anglosaskiej skrót „md„” oznacza lekarza, a „nd” lekarza naturopatę. Z jego profilu na Linkedin dowiadujemy się, że rzeczywiście całe życie się uczył. Najpierw  Scoglio ukończył prawo na Università degli Studi di Urbino Carlo Bo, następnie dwuletnie zaoczne studia mikrobiologii w Wielkiej Brytanii. Studiował też nauki polityczne na Uniwersytecie w Miami, filozofię na Uniwersytecie w Toronto a ostatnio homeopatię na Middlesex w Londynie. Od kilkunastu lat prowadzi firmę o nazwie „Centrum badawcze zdrowego odżywiania” (Nutritherapy Research Center.) To prywatna firma założona w 1998 r i sprzedająca produkty odżywcze na bazie alg oraz  inne preparaty medycyny naturalnej. Zakładki „artykuły” i „publikacje” są puste, co powinno zastanawiać w przypadku kandydata na Nobla. We włoskich mediach powielających spiskowe teorie na temat koronawirusa zaistniał po tym jak wyraził opinię, że wirus nigdy nie został wyizolowany. 

Dziennikarze m.in. z włoskiej agencji Facta poddali weryfikacji jedną z jego wypowiedzi na temat testów.

Nieistniejące zagrożenie 

Wróćmy do naszego wideoblogera. Na koniec mówi on, że sama pandemia to „jedna wielka ściema” i  „nieistniejące zagrożenie” a testy to też „jedna wielka ściema od samego początku” i apeluje: „nie daj się przetestować, nie daj się zaszczepić, nie daj się  zachorować, nie daj się umrzeć w 2021 roku”. Wiele razy pisaliśmy już, że wirus powodujący Covid-19 został zidentyfikowany w laboratorium, a jego kod genetyczny został opublikowany w marcu 2020 r. przez Ośrodek Kliniczny Zdrowia Publicznego i Szkoły Zdrowia Publicznego w Szanghaju w GenBank, amerykańskiej bazie danych sekwencji kodu genetycznego. Twierdzenie, że pandemia nie istnieje wydaje się absurdalne po niemal roku zmagania się praktycznie wszystkich krajów świata z groźnym wirusem. Statystyki zgonów i opisy wysiłków naukowców i lekarzy można znaleźć tak na stronach Światowej Organizacji Zdrowia WHO, jak polskiego ministerstwa zdrowia i wielu innych poważnych instytucji. Wedle danych z 12 stycznia, liczba potwierdzonych przypadków Covid-19 na świecie przekroczyła 90 milionów, a liczba zgonów to ok. 1,9 miliona przypadków. W Polsce, do tego dnia, zachorowało od początku epidemii 1,39 miliona osób, a liczba zmarłych przekroczyła 31 tys. osób.

Czy testy są bezwartościowe?

Żadne z trzech przytoczonych przez  Budrowskiego nagrań nie dowodzi, by testy były bezwartościowe. Pokazuje jedynie, że testy te mogą pokazywać nieprawdziwe wyniki, jeśli zostaną nieprawidłowo użyte. Nawet jeśli testy antygenowe są mniej czułe niż testy PCR, to przy prawidłowym stosowaniu są one dobrym narzędziem do weryfikowania infekcji Covid-19. 

Testy zarówno RT-PCR, jak i antygenowe, uznane są za podstawowe narzędzie w walce z epidemią przez Światową Organizację Zdrowia i wielu ekspertów. 

KORONAWIRUS