Brytyjski dziennik nie publikował wywiadu, w którym szejk obraża Polaków

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Oburzenie wywołuje publikacja na Facebooku z obraźliwą wypowiedzią na temat Polaków. Takiego określenia miał użyć szejk z Dubaju w wywiadzie dla „The Telegraph”. To nieprawda - brytyjski dziennik takiego wywiadu nie publikował.  Zdjęcie przedstawia biznesmena ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Wpisy tej treści ukazały się na Facebooku 23 listopada 1 i 2 i 3. „Polacy to niedomyte, wulgarne prostaki - tak szejk z Dubaju opisuje Polaków, z którymi się zetknął” - czytamy w  jednym z postów.

Zrzut ekranu z Facebooka z 25 listopada 2020 r.

Do niego dołączono zdjęcie z wizerunkiem mężczyzny w tradycyjnym stroju arabskim i link.

Z artykułu na platformie blogowej dowiadujemy się, że Polaków miał rzekomo obrazić Mohammad Ali Ben Zin.

Przy pomocy narzędzia CrowdTangle do analizy ruchu w mediach społecznościowych dowiedzieliśmy się, że w ciągu dwóch dni publikacja miała ponad tysiąc reakcji i ponad sto udostępnień.

Zrzut ekranu z narzędzia CrowdTangle z 26 listopada 2020 r.

Komentarze w mediach społecznościowych świadczą, że wielu rzeczywiście uwierzyło w tą wypowiedź.

„Wiele prawdy” -  napisała użytkowniczka.

Byli i tacy, którzy tak bardzo uwierzyli w prawdziwość publikacji, że próbowali tłumaczyć rzekomy niski poziom kultury osobistej, zawiłą historią Polski, walką z dwoma totalitaryzmami w XX wieku, wyniszczeniem inteligencji w czasach komunizmu. Pisali: 
„W XX wieku Niemcy i Rosjanie wymordowali wszelakich ambitnie wyglądających Polaków”.

Wywiad, którego nie było 

Nie udało nam się odnaleźć artykułu w wyszukiwarce „The Telegraph”. Redakcja gazety potwierdziła nam w mailu przesłanym 26 listopada, że dziennik nigdy nie publikował artykułu, o którym wspominają polskie media społecznościowe. Poniżej publikujemy odpowiedź:

Zrzut ekranu z Outlooka z 27 listopada 2020 r. z odpowiedzią od redakcji The Telegraph

Jeśli chodzi o zdjęcie, to odnaleźliśmy je przy pomocy odwrotnego wyszukiwania obrazem w Google Images i wyszukiwarce Yandex. Najstarsza z fotografii pochodzi z grudnia 2012 roku i była publikowana na stronie Hotelier Middle East - stronie poświęconej hotelarstwu na Bliskim Wschodzie.

Jak czytamy w opisie, wizerunek mężczyzny nie przedstawia wspomnianego w polskiej publikacji - Mohammada Ali Ben Zina, lecz biznesmena z Dubaju Raeda Al Nuaimiego. Poniżej porównanie obu zdjęć:

Zrzuty ekranu z 25 listopada 2020 r. po lewej z Facebooka, po prawej ze strony Hotelier Middle East

Dubaj jest najpopularniejszym kierunkiem turystycznym na świecie. Jak podaje agencja turystyki Dubaju, rok temu miasto odwiedziło 16,73 mln turystów i podróżnych z całego świata, a najwięcej z Indii i Arabii Saudyjskiej. 

Kim jest Raed Al Nuaimi? To dyrektor generalny grupy deweloperskiej Dubai Properties. Wcześniej kierował grupą North25, a jeszcze wcześniej firmą DXB Entertainment. Tygodnik Arabian Business opublikował jego zdjęcie wśród czołowych biznesmenów w Dubaju. O jego nominacjach i osiągnięciach pisał też „Day of Dubai” i „Aliqtisadi”.

Zrzut ekranu z 25 listopada 2020 r. ze strony Arabian Buziness Magazine

Raed Al Nuaimi ma Linkedina i Facebooka.

Czy istnieje szejk Mohammad Ali Ben Zin?

AFP na Bliskim Wschodzie nie znalazło wśród książęcych rodów w Dubaju szejka o nazwisku Mohammad Ali Ben Zin.

Mohammad Ali to bardzo popularne imię składające się z dwóch członów. Pierwszy człon pochodzi od imienia Mahometa, proroka Islamu, a drugi od jego kuzyna Ali ibn Abi Talib'a . 

Natomiast „Ben Zin” może kojarzyć się z niemieckim słowem „benzin”, które oznacza nic innego po polsku, jak benzynę. Ta gra słów stereotypowo nawiązuje do bogactwa Bliskiego Wschodu, które opiera się w głównej mierze na wydobyciu ropy naftowej. To tylko potwierdza, że informacja została wymyślona.

Stary fake news

Artykuł ten od trzech lat co jakiś czas wypływa w sieci i wzbudza reakcje internautów. Ukazywał się na Wykopie i Twitterze. Najstarsze znalezione w sieci treści pochodzą z kwietnia 2018 roku ze strony, których kilka fałszywych informacji opisaliśmy już na AFP Sprawdzam. (Były to publikacje o wozach pancernych, które rzekomo miały niszczyć polską wieś, o rzekomym skatowaniu przez żołnierzy amerykańskich mieszkańca Orzysza na Mazurach, o rzekomej śmierci polskiego żołnierza w irańskim ataku na bazy w Iraku oraz o przeniesieniu broni nuklearnej z Turcji do Polski.) 

Podsumowując, dziennik „The Telegraph” nie opublikował artykułu, w którym arabski szejk miał rzekomo obrazić Polaków. Artykuł został wymyślony.