Nie, ten film to żart z popularnej teorii spiskowej

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

W sieci krążą publikacje o czipach wszczepianych razem ze szczepionką przeciwko Covid-19. Dowodem na to ma być nagranie, na którym widać, że czytnik do identyfikacji zwierząt reaguje, kiedy przyłoży się go do zaszczepionego ramienia kobiety. Film umieściła dla żartu użytkowniczka Tik Toka w USA, jednak wielu internautów na świecie uwierzyło w popularną teorię spiskową o kontroli populacji przy pomocy czipów.

Nagranie z opisem po polsku pojawiło się na Facebooku 25 czerwca: „...pielęgniarka zeskanowała ramię prawe i lewe drugiej pielęgniarki (w lewe ramię ta pielęgniarka dostała szczepionkę). Na lewym wyszedł numer. Na prawym urządzenie nie mogło niczego odczytać. Czyli każda osoba zaszczepiona ma już przypisany swój numer. Czy nie przypomina Wam to więźniów w obozach koncentracyjnych, którzy zamiast imion mieli numery?" - czytamy w poście dołączonym do krótkiego filmu.

Zrzut ekranu z Facebooka. Kadr z filmu o rzekomej reakcji czytnika przyłożonego do ramienia ( AFP/6 lipca 2021 r. / )

Na nagraniu widać, jak ktoś w klinice weterynaryjnej przystawia czytnik czipów dla zwierząt kolejno do prawego, a następnie do lewego ramienia pielęgniarki. Przy prawym ramieniu, urządzenie niczego nie wykrywa. Po chwili słychać, jak kobieta mówi „to teraz przyłóż do zaszczepionego ramienia". Po przyłożeniu czytnika do lewego ramienia na ekranie pojawia się długi numer „985141003154180". Czynność jest powtórzona. Ponownie, przy prawym ramieniu nic się nie pojawia, a przy lewym pojawia się ten sam długi numer.

„Czipy w szczepionkach, bez wiedzy i zgody pacjenta” - napisała jedna z komentujących.

„No to jak w obozie koncentracyjnym” – dodała inna odnosząc się do numerów, jakie tatuowano więźniom w nazistowskich obozach koncentracyjnych w czasie II Wojny Światowej.

Autorka posta stwierdziła w komentarzu, że numer na czytniku nie jest związany z medyczną bransoletka, którą pacjenci otrzymują w USA, bowiem ukazują one imię i nazwisko pacjenta, a nie jakiś numer, tak jak w tym przypadku.

Żart

Film zamieściła na Tik Toku anglojęzyczna użytkowniczka jasmine_0708. Zyskał ponad milion polubień, 400 tys. udostępnień i tysiące komentarzy. Był też popularny w innych mediach społecznościowych m.in. na Facebooku, Instagramie i Twitterze.

Po jakimś czasie użytkowniczka napisała, że film był żartem, a numer na ekranie był numerem identyfikacyjnym psa : „Ludzie, najwyraźniej nie rozumiecie co to żart. To oczywiste, że jest to numer psiego czipa ... wierzycie we wszystko, co pojawi się w internecie” - napisała.

Zrzut ekranu z komentarzy na Tik Toku wyjaśniających, że chodzi o żart ( AFP/2 lipca 2021 r. / )

Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) informuje, że szczepionki przeciwko Covid-19 nie zawierają czipów.

„Nie, rząd nie używa szczepionki, aby Cię śledzić (śledzić zaszczepionych - przyp.red.)” - czytamy w zakładce FAQ „Często Zadawane Pytania” na stronie CDC ( 8 pytanie).

„W samych szczepionkach nie ma żadnych znaczników. Rządy stanowe monitorują, gdzie otrzymaliście szczepionkę i jaki preparat otrzymaliście, korzystając z komputerowej bazy danych i dla pewności, czy dana osoba otrzymała wszystkie zalecane dawki w odpowiednim czasie" - czytamy w zakładce.

Również dr Jason Farley, profesor z Wydziału chorób zakaźnych w Johns Hopkins Schools of Nursing and Medicine, powiedział AFP 1 lipca, że „nie ma czipów w szczepionkach”.

W żadnej szczepionce przeciw Covid-19 dopuszczonej do obrotu zarówno w USA, jak i w Polsce, nie występuje metal jako składnik, wynika też z dokumentów zawierających pełną informację o preparatach, tzw. CHPL (Charakterystyka produktu leczniczego) firm, których preparaty są stosowane: Pfizer, Moderna, Johnson & Johnson czy AstraZeneca.

Prócz AFP nagranie zweryfikowały inne portale fact-checkingowe PolitiFact, Lead Stories, Reuters, Fact Check w Polsce Fake News.pl

Teorię, że polski rząd rzekomo zamierza czipować swoich obywateli szczepionką opisaliśmy na naszej stronie w maju 2020 r., a inną teorię , mówiącą, że Bill Gates stworzył plan czipowania ludzi - w artykule z czerwca 2020 r. Według niektórych, czipy mają zawierać antenę 5G. Instytut Łączności dementował w 2020 r. taką możliwość.

W 2019 r. obalaliśmy też teorię, według której rzekomo każde nowonarodzone dziecko w Europie będzie musiało mieć podskórnie wstrzykniętego mikroczipa. Dzięki implantowi, rodzice mieliby na bieżąco śledzić stan zdrowia dziecka.

Technologia wykorzystania mikroczipów rzeczywiście istnieje. W niektórych firmach w Szwecji mikroczipy podskórne u pracowników używane są od 2015 r. Są wielkości ziarenka ryżu i potrafią zastępować klucze, karty kredytowe czy bilety komunikacji publicznej.

Poniżej krótkie wideo AFP o jednej z pracownic w Szwecji, która opowiada o życiu ze wszczepionym czipem:

W medycynie implanty z mikroczujnikiem stosuje się np. w USA w celu monitorowania poziomu glukozy u chorych na cukrzycę. Sensory, które umieszczane są pod skórą na brzuchu igłą o dużej średnicy, należy jednak wymieniać co 90 dni. Wyniki poziomu cukru są transmitowane do telefonu komórkowego użytkownika. Sensory te są zbyt duże by zmieściły się w strzykawce stosowanej przy zastrzykach przeciwko Covid-19, której igła ma niewielką średnicę.

Wniosek: nagranie z Tik Toka nie jest dowodem na to, że wraz ze szczepionkami przeciwko Covid-19 umieszczane są szczepionym ludziom specjalne czipy w celu ich kontroli. Film, jak przyznała użytkowniczka, która go zamieściła, był jedynie żartem z popularnej teorii spiskowej, która mówi o czipowaniu ludzi. Takie czipowanie, nie byłoby też technicznie możliwe na chwilę obecną.

Tłumaczenie:
COVID-19