Nie, profesor Roman Zieliński nie ma racji

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Kilkaset udostępnień ma wywiad z polskim profesorem genetyki Romanem Zielińskim. Twierdzi on, że pandemia nie istnieje, a szczepionka przeciwko Covid-19 zmieni ludzki genotyp i może spowodować u ludzi bezpłodność. Od 2014 r. profesor nie jest związany z żadną instytucją badawczą. Wcześniej zajmował się badaniami genetycznymi roślin. Weryfikujemy jego tezy.    

Wywiad ukazał się po polsku 21 grudnia 2020 r. na Facebooku na profilu Stolik wolności.  Krąży też po angielsku od 1 stycznia. Był też udostępniany na Twitterze, Reddicie i w sieci Lurker.pl 

Zrzut ekranu z Facebooka z 15 stycznia 2021 r.

Link w poście odsyła do strony stolikwolnosci.pl. W ciągu trzech tygodni wywiad miał kilkaset udostępnień. 

RNA nie wchodzi do jądra komórki

Profesor Zieliński zapewnia, cytując Centralny Dogmat Biologii Molekularnej noblistów Watsona i Cricka, że „każda cząstka RNA, jaka znajdzie się w cytoplazmie komórki może zostać przekształcona na DNA i włączona do genomu” człowieka. Według ekspertów, do których dotarła AFP, to stwierdzenie nie ma „żadnego uzasadnienia naukowego” jak chodzi o działanie szczepionki przeciwko Covid-19. O tym AFP pisała już wielokrotnie  (1, 2, 3).

Szczepionki korzystające z kodu RNA - jak te fabrykowane przez firmy Pfizer/BioNTech i Moderna - zawierają informacje genetyczne, ale są one przenoszone przez cząsteczkę matrycową mRNA, która szybko znika i nie może spowodować zmian w kodzie DNA u pacjenta. Tym bardziej, że nie wchodzi do jądra komórki, gdzie mogłaby wejść w kontakt z DNA.
Dokładny opis szczepionek można znaleźć na stronie Komisji Europejskiej pod tym linkiem. W dokumencie opisano skład szczepionki Comirnaty wyprodukowanej przez firmy Pfizer i BioNTech, dawkowanie, sposób podawania, przeciwwskazania, specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania, właściwości farmakologiczne i specjalne środki ostrożności podczas przechowywania. W kolejnej części jest tzw. „ulotka dla pacjenta”. Znajdziemy w niej dalsze informacje. Comirnaty zawiera cząsteczkę zwaną informacyjnym RNA (mRNA) z instrukcjami wytwarzania białka S (kolca) koronawirusa.

Płodność

Profesor Zieliński podkreśla, że nieznany jest wpływ szczepionek przeciwko Covid-19 na płodność i cytuje ulotkę Pfizera, który to przyznaje. To prawda, że nie można ze 100% pewnością wypowiedzieć się o skutkach w perspektywie wieloletniej, po prostu dlatego, że szczepionki dopiero wchodzą w użycie. Jednakże profesor ostrzega przed potencjalnym ryzykiem, rozwijając argumentację, z którą eksperci się nie zgadzają. Cytuje niemieckich lekarzy, według których „białko wirusa, które ma być produkowane przez nasz organizm, jest podobne do syncytyny – białka, które jest niezbędne w zagnieżdżeniu płodu. Podobieństwo to stwarza ryzyko, że wytworzone przeciwciała mogą również atakować syncytynę i w ten sposób wpływać na płodność”. Syncytyna, alarmuje Roman Zieliński, odgrywa także rolę w funkcjonowaniu plemników. Tezę tę odrzuca Emilia Skirmuntt, wirusolożka i doktoranta w Laboratorium Paleowirusologii na uniwersytecie oksfordzkim.  Sekwencja, która jest podobna pomiędzy syncytynami i glikoproteiną S SARS-CoV-2 jest tylko bardzo niewielkim fragmentem całego białka, dlatego szansa, że sama mogłaby wywołać odpowiedź immunologiczną jest niezwykle mała. Aktualnie nie ma na to żadnych dowodów naukowych, powiedziała Skirmuntt w wywiadzie opublikowanym 23 grudnia 2020 na portalu mp.pl.
Dziennikarze AFP rozmawiali o tej kwestii także z ekspertami Towarzystwa Maxa Plancka, Uniwersytetu w Lipsku i amerykańskim koncernem farmaceutycznym Pfizer. Wszyscy uważają, że pogłoski o szczepionkach to bezpodstawne spekulacje, o czym pisaliśmy w artykule na naszej stronie pt.  Szczepionka przeciw covid 19 nie powoduje bezpłodności u kobiet. 

– To są czyste spekulacje, które mogą wywołać obawy związane ze szczepionką – powiedział dziennikarzom AFP Faktencheck Peter Murray, szef grupy badawczej „Immunoregulation” dotyczącej odporności w Instytucie Biochemii Towarzystwa Maxa Plancka.  
Murray wyjaśnił, że prawdopodobieństwo reakcji immunologicznej wywołanej przez szczepionkę przeciwko określonemu białku jest niezwykle niskie. Dodał, że organizm dysponuje bardzo skuteczną i precyzyjną procedurą odróżniania obcych białek od własnych. System odpornościowy nie atakuje swoich białek we własnym organizmie. Wyjątkiem są choroby autoimmunologiczne np. choroba Hashimoto, czy stwardnienie rozsiane.  
Murray: – Łożysko zawiera białko zwane syncytyną-1. Według niektórych jest ono podobne do białka wirusa, jednak jego struktura jest zupełnie inna.  
– Białko wirusa SARS-CoV-2 i białko w łożysku są tak różne, że reakcja szczepionki jest w zasadzie niemożliwa. Jeśli w ogóle, to może się to zdarzyć tylko w bardzo rzadkich przypadkach – powiedziała AFP prof. Annette Beck-Sickinger z Instytutu Biochemii Uniwersytetu w Lipsku i dodała: – Gdyby to twierdzenie było prawdziwe, to każda kobieta, która wcześniej zaraziła się koronawirusem stałaby się bezpłodna, a przecież tak nie jest. Kobiety, które się zaszczepią rozwiną te same przeciwciała, które pojawiają się w trakcie zakażenia Covid-19.  

Szczepionka nie uchroni przed wirusem

Profesor Zieliński ostrzega, że „osoby zaszczepione na SARS-CoV-2 nie uchronią się przed zakażeniem koronawirusem, a nawet mogą mieć poważniejsze objawy Covid-19, a co za tym idzie, będą rozsadnikiem tego wirusa”.
W rzeczywistości szczepionki są dopuszczane do użytku po surowej weryfikacji przeprowadzonych prób przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) i przez jej europejski odpowiednik, Europejską Agencję Leków (EMA). Podejrzenia na ten temat były już kilkakrotnie sprawdzane i weryfikowane przez AFP, a potwierdzenie można znaleźć także na stronie Komisji Europejskiej. Jak doniosła AFP, dwie główne firmy produkujące szczepionki, konsorcjum Pfizer/BioNTech i Moderna, ogłosiły w listopadzie 2020, że testy kliniczne wykazały ich skuteczność na poziomie 95%.
Prezes firmy Pfizer Albert Bourla powiedział 8 grudnia podczas konferencji prasowej, że szczepionka przeciwko Covid-19 przeszła wiele testów i badań klinicznych pod ścisłym nadzorem i na najwyższym poziomie.

(Nie)obowiązkowe szczepienia  

Profesor Zieliński mówi o przymuszaniu do niechcianych terapii. Przypomnijmy, że szczepienia są w Polsce jedynie zalecane. Nigdy też rząd nie zapowiadał wprowadzenia obowiązku szczepień przeciwko Covid-19. Pisaliśmy o tym w tekście pt. „Ministerstwo Zdrowia nie wprowadzi obowiązku szczepień przeciwko Covid-19”oraz w tekście „Nie, szczepionki nie zmienią ludzkich genów” w związku z apelem naukowców i lekarzy w sprawie szczepień, którego profesor Zieliński jest jednym z sygnatariuszy. W apelu pojawiają się te same nieprawdziwe tezy m.in o tym że szczepionki spowodują zmianę ludzkiego DNA.

Nieistniejąca pandemia 

Profesor Zieliński mówi, że „pandemia to ściema” i  została „wymyślona” przez przemysł farmaceutyczny, aby mógł on wymyślać kolejne szczepionki. Wiele razy pisaliśmy już, że wirus powodujący Covid-19 został zidentyfikowany w laboratorium, a jego kod genetyczny został opublikowany w marcu 2020 r. przez Ośrodek Kliniczny Zdrowia Publicznego i Szkoły Zdrowia Publicznego w Szanghaju w GenBank, amerykańskiej bazie danych sekwencji kodu genetycznego. Twierdzenie, że pandemia nie istnieje wydaje się absurdalne po niemal roku zmagania się praktycznie wszystkich krajów świata z groźnym wirusem. Liczba zgonów przekroczyła 2 miliony osób, doniosła AFP 15 stycznia. Statystyki zgonów i opisy wysiłków naukowców i lekarzy można znaleźć tak na stronach Światowej Organizacji Zdrowia WHO, jak polskiego ministerstwa zdrowia i wielu innych poważnych instytucji. W Polsce, do 15 stycznia, zachorowało od początku epidemii 1,42 miliona osób, a liczba zmarłych przekroczyła 32 tys. osób.

Odpowiedzialność producenta pozostaje nieznana  

Profesor Zieliński twierdzi, że „producent został zwolniony z odpowiedzialności za działania uboczne”. Nie mówi na jakiej podstawie opiera swoją wiedzę. Zwróciliśmy się z pytaniem do firmy Pfizer o komentarz. Treść umowy a zarazem kwestia odpowiedzialności prawnej jest „tajna” - przekazała AFP 14 stycznia Dervila Keane, rzeczniczka Pfizera na Europę. Umowy nie ujawnia ani Komisja Europejska, ani polski rząd. 
Tak długo, jak długo nie zostanie ona ujawniona, prawnicy a za nimi użytkownicy nie będą wiedzieć jak dokładnie wyglądają kwestie prawne. Chodzi nie tylko o skutki uboczne występujące tuż po zaszczepieniu, ale też te, które mogą pojawić w przyszłości. A preparat jest nadal w fazie dalszych badań. Sprawę komplikuje fakt, że UE dopuściła szczepionkę do obrotu warunkowo na rok w dość wyjątkowej sytuacji. Wiadomo jednak, że w procedurze warunkowego zezwolenia odpowiedzialność za bezpieczeństwo szczepionki spoczywa zarówno na państwach członkowskich oraz Europejskiej Agencji Leków, jak i producencie.

Przypomnijmy też deklarację o utrzymaniu odpowiedzialności producenta, którą złożył przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Konsumentów (DG SANCO) na posiedzeniu komisji Parlamentu Europejskiego Ochrona środowiska naturalnego, zdrowie publiczne i bezpieczeństwo żywności 9 września 2020 r. Zapewnił on, że firmy farmaceutyczne będą ponosić odpowiedzialność cywilną  za wszelkie wady szczepionki, ale mogą uniknąć wypłaty odszkodowania w przypadku tak zwanych „”ukrytych wad”. Nie podano żadnych dalszych szczegółów dotyczących szczególnego znaczenia lub zakresu prawnego „ukrytych wad” szczepionki.

Prawdą jest, że kwestia odpowiedzialności budzi wiele wątpliwości. Dlatego też niektóre kraje, jak Kanada, czy Polska, tworzą własne fundusze odszkodowawcze, co dla wielu osób może oznaczać potwierdzenie tezy o braku odpowiedzialności producenta.

Kim jest profesor?

Profesor Roman Zieliński jest profesorem biologii o specjalności genetyka. Biologię studiował na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w latach 1971-1976 gdzie zrobił doktorat  i habilitację z genetyki w latach 80. W 1998 r. uzyskał tytuł profesora a w 2007 r. został profesorem zwyczajnym. Współtworzył Katedrę Genetyki na Uniwersytecie Szczecińskim i Katedrę Genetyki na nowo powstałym Wydziale Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego (UWM) w Olsztynie. 
Od 2014 r. nie jest związany z żadną instytucją badawczą. Informacje o tym ostatnim etapie kariery naukowej można znaleźć na stronie Nauka Polska. Z niej dowiemy się, że ostatnio wspierał pracę badawczą na temat podobieństwa genetycznego limby w Tatrach po słowackiej i polskiej stronie.

Uczelnie odcinają się od profesora

Prof. dr hab. Lesław Lahuta z Wydziału Biologii UWM w Olsztynie przekazał AFP 14 stycznia w mailu, że „obecnie nie jest on pracownikiem UWM dlatego Jego opinie/wypowiedzi stanowiska mogą być traktowane wyłącznie jako opinie osoby prywatnej, a nie reprezentatywne dla środowiska Katedry czy UWM. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, z którym był związany również odciął się od  jego ostatnich wystąpień w mediach. „Wypowiedzi profesora są jego prywatnymi opiniami i nie mogą w żaden sposób być traktowane jako stanowisko UAM, tym bardziej że nie jest on związany z naszym Uniwersytetem od połowy lat 80” - napisała uczelnia w komunikacie z 11 stycznia 2021.

Sprawdziliśmy też cytowalność publikacji profesora. „Prace Prof. R. Zielińskiego były cytowane 363 razy, a indeks H = 10”, czytamy w informacjach dołączonych do wywiadu na Facebooku. Tych danych nie potwierdza jednak baza naukowa Scopus, gdzie profesor ma indeks Hirsha 6 a cytowań 131.  

Zrzut ekranu z bazy Scopus z 15 stycznia 2021 r.

Co to za strona?

Twórcy strony stolikwolnosci.pl , jak piszą, biorą „sprawy w swoje ręce i odkręcają pandemię strachu”. Za swoje motto przyjęli słowa kubańskiego rewolucjonisty Che Guevary: „Lepiej umrzeć, stojąc dumnie wyprostowanym niż żyć na kolanach”. Współtworzą ją między innymi adwokaci i przedsiębiorcy z Trójmiasta, którzy domagają się odblokowania gospodarki o czym mówią w tym filmie opublikowanym na Youtube. Apelują też o wsparcie finansowe na swoją działalność.