Fotografia matki z dzieckiem przedstawia aktorów serialu i nie jest zdjęciem pogromu z czasów II wojny światowej

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Czarno-biała fotografia, która miała tysiące udostępnień na Facebooku, i która przedstawia kobietę trzymającą w rękach dziecko, to kadr z amerykańskiego serialu emitowanego w latach osiemdziesiątych, a nie zdjęcie z czasów II wojny światowej. Fotografia to kadr z amerykańskiego miniserialu „Wojna i Pamięć” z 1988 r. Przedstawia dokonaną w 1941 roku przez niemieckie oddziały w Babim Jarze w Ukrainie rzeź Żydów. Widoczne na fotografii osoby to aktorzy. Fałszywe twierdzenia w mediach społecznościowych opisują zdjęcie jako prawdziwe, które „dokumentuje straszną scenę” z pogromu sprzed 80 lat, w którym zginęło ponad 33 tys. osób. Publikacje te również podają, że mężczyzna w niemieckim mundurze SS, który celuje z broni w kierunku kobiety i dziecka, jest Ukraińcem.

„To zdjęcie dokumentuje straszną scenę – Kijów, wrzesień 1941. Babi Jar. Matka na sekundy przed śmiercią tuli do siebie dziecko. Człowiek w mundurze SS, który za chwilę zacznie mordować (…). To Ukrainiec” – czytamy w publikacji udostępnionej 30 czerwca 2022 r.

Podobne publikacje były także udostępniane na Telegramie i Twitterze.

Czarno-białe zdjęcie przedstawia nagą kobietę przytulającą dziecko. Z tyłu widać postać w mundurze, która mierzy do nich z pistoletu.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 4 lipca 2022 roku

Dzięki odwrotnemu wyszukiwaniu obrazu w darmowym narzędziu TinEye, udało nam się namierzyć artykuł amerykańskiej strony fact-checkingowej Snopes z 2016 r., którego autorzy zidentyfikowali fotografię jako fragment serialu „Wojna i pamięć”.

Agencji AFP udało się ustalić, że zdjęcie pochodzi z siódmego odcinka serialu, który był emitowany w latach 1988-1989 przez amerykańską sieć ABC, i w którym występowali m.in. Robert Mitchum oraz Jane Seymour.

Ostrzeżenie o treści graficznej: Poniższy link wideo zawiera przemoc:

Zdjęcie zawarte w fałszywych postach pochodzi ze sceny, którą można odnaleźć w 33:14 minucie siódmego odcinka. Scenę z serialu zrealizowano w kolorze, choć użyte w publikacjach fotografie zostały zmienione na czarno-białe, jak widać na poniższym porównaniu:

Ostrzeżenie

Porównanie materiału filmowego z miniserialu Wojna i Pamięć (L) z wprowadzającym w błąd postem na Facebooku (P), 4 lipca 2022 roku


Pokazana scena w serialu przedstawia rozstrzelanie dziesiątek tysięcy Żydów w Babim Jarze, wąwozie na obrzeżach Kijowa, o czym wspomina w retrospekcji Paul Bobel, niemiecki pułkownik SS grany przez brytyjskiego aktora Kennetha Colleya. W serialu nie ma wzmianki o tym, że postać, która strzela do ofiar jest Ukraińcem.

Twierdzenia, że zdjęcie to autentyczna fotografia przedstawiająca drastyczne wydarzenia w Babim Jarze pojawiły się już wcześniej, na przykład w 2016 r. na różnych polskich stronach (1, 2).

„Ukraińscy bandyci” – napisał jeden z internautów w komentarzu pod obecnie udostępnianym postem. „Mordowali na zlecenie swoich niemieckich przyjaciół, zarówno Polaków, jak i naród wybrany” – dodał.

To twierdzenie wpisuje się w szerszą narrację promowaną przez rosyjską dezinformację, która łączy obecnie władze ukraińskie z nazizmem Tego typu narrację wykorzystał prezydent Rosji Władimir Putin w celu uzasadnienia inwazji jego kraju na Ukrainę. Jednak AFP już wcześniej zweryfikowała twierdzenia Kremla mówiące o tym, że Ukrainą „rządzą naziści”. Choć w Ukrainie istnieje skrajna prawica, jest ona marginesem sceny politycznej, a jej wpływ na życie społeczne kraju został znacznie wyolbrzymiony przez Kreml.

Co się wydarzyło w Babim Jarze

Jak wynika z materiałów edukacyjnych organizacji charytatywnej założonej przez rząd Wielkiej Brytanii „Holocaust Memorial Day Trust”, we wrześniu 1941 r. wojska niemieckie zabiły ponad 33 tys. Żydów w Babim Jarze. Dokument opisuje masakrę jako „jedną z najbardziej tragicznych podczas Holokaustu”.

Członek Einsatzgruppe (mobilnej jednostki Zagłady) rozmawia z dwiema kobietami na szczycie wąwozu Babi Jar, gdzie 29 i 30 września zabito 33 tys. Żydów, 4 lipca 2022 roku

„Wszyscy Żydzi zdecydowali się stawić na miejsce, ponieważ myśleli, że zostaną ewakuowani pociągiem, bo stacja kolejowa była niedaleko. Nikt nie mógł przypuszczać, że będzie masowa egzekucja” – wspomina w dokumencie Raisa Maistrenko, jedna z 29 ocalonych.

Inna osoba relacjonowała, że wśród osób, które zostały rozstrzelane byli mężczyźni, kobiety i dzieci. „Odkładali bagaże, zdejmowali płaszcze, buty i bieliznę. Rozebranych Żydów prowadzono do wąwozu, który miał około 150 metrów długości, 30 metrów szerokości i dobre 15 metrów głębokości. Funkcjonariusze Schutzpolizei (policja niemiecka) kazali im się kłaść na ciałach rozstrzelanych wcześniej Żydów. To wszystko działo się bardzo szybko. Trupy leżały dosłownie warstwami” – czytamy w publikacji.

Jak wynika z informacji podanych na stronie Yad Vashem, The World Holocaust Remembrance Center, (Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu) z siedzibą w Jerozolimie, egzekucji w Babim Jarze dokonał oddział niemieckiej SS pod dowództwem Paula Blobela.

Udział Ukraińców w Babim Jarze

Choć eksperci tłumaczą, że funkcjonariusze ukraińskiej policji nie strzelali do osób w Babim Jarze, to jednak przyznają, że byli oni zaangażowani w wyszukiwanie ofiar dla niemieckich żołnierzy.

Ukraińscy nacjonaliści dokonywali pogromów ludności żydowskiej także w innych częściach kraju.

Magazyn „Smithsonian” pisał o tym jak Rosja obecnie wykorzystuje ten rozdział historii narodu ukraińskiego, by usprawiedliwić swoją inwazję.

Jadwiga Rogoża, główna specjalistka z Ośrodka Studiów Wschodnich powiedziała AFP, że Ukraińcy zajmowali się transportem Żydów do Babiego Jaru. Ukraińcy „należeli do policji pomocniczej, która zajmowała się doprowadzaniem Żydów w miejsce kaźni, czy segregowaniem ich rzeczy osobistych” – przekazała w emailu do AFP 5 lipca 2022 roku.

„Ukraińcy nie brali udziału w eksterminacji i nie należeli do Einsatzgruppen, które rozstrzeliwały Żydów w Babim Jarze” – dodała.

Anatolij Podolski, dyrektor Ukraińskiego Centrum Studiów o Holokauście, opisuje pogrom w Babim Jarze jako „niechlubny przypadek ukraińskiej kolaboracji”.

„Było tam więcej jednostek ukraińskiej policji niż członków Einsatzgruppe C czy innych niemieckich jednostek; kolaboranci funkcjonowali wtedy jednak «tylko» jako strażnicy i zbierali rzeczy ofiar” – czytamy w publikacji „The Holocaust in Ukraine: New Sources and Perspectives” z 2013 roku.

Początkowo część ludności ukraińskiej, która żywiła nadzieje na uzyskanie niepodległości od Związku Radzieckiego, witała Niemców jako wyzwolicieli. Jednak – jak czytamy na stronie Encyklopedii Britannica – organizatorzy działań mających utworzyć ukraińską państwowość i tymczasową administrację państwową zostali szybko aresztowani i wysłani do obozów koncentracyjnych. Miliony Ukraińców wysłano również do niemieckich obozów pracy.

Babi Jar dzisiaj

Babi Jar to były wąwóz znajdujący się na północno-zachodnich obrzeżach Kijowa jest obecnie parkiem, gdzie znajduje się Centrum Pamięci Holokaustu.

O Babim Jarze po raz kolejny zrobiło się głośno po inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 r.

Prezydent Ukrainy Wołodymir Zełeński, który podkreśla swoje żydowskie korzenie, wyraził oburzenie rosyjskim ostrzałem rakietowym pobliskiej wieży telewizyjnej obok miejsca pamięci 1 marca 2022 r., jak donosi AFP.

„Wzywam wszystkich Żydów na świecie – czy nie widzicie, co się tu dzieje? Dlaczego tak ważne jest, aby miliony Żydów na całym świecie nie milczały w obliczu takiego widoku. Nazizm rodził się w ciszy” – pisał po hebrajsku na Telegramie.

Wniosek: choć udostępnione na Facebooku zdjęcie odnosi się do prawdziwych wydarzeń w Babim Jarze podczas II wojny światowej, to nie jest do zdjęcie historyczne. Fotografia to w rzeczywistości kadr z amerykańskiego serialu „Wojna i pamięć”, a widoczne na zdjęciu osoby to aktorzy, a nie ofiary czy sprawcy tragedii.

Konflikt w Ukraina