Brak dowodów że Ukraińska Poczta wyemitowała znaczek z weteranem SS-Galizien Jarosławem Hunką

Pod koniec września w Kanadzie wybuchł skandal po tym, jak podczas wizyty prezydenta Zełenskiego w parlamencie uhonorowano ukraińskiego weterana Dywizji SS-Galizien, który w czasie II wojny światowej walczył u boku nazistów. W tym kontekście w mediach społecznościowych pojawiły się publikacje w wielu językach, w tym po polsku, fałszywie twierdzące że Ukraińska Poczta wyemitowała znaczek z podobizną Jarosława Hunki. Znaczek ten jest jednak fałszywką, o czym świadczy widoczny na nim kod kreskowy, który został zapożyczony z innego znaczka. Ukraińska Poczta a także pracownicy urzędu pocztowego w Kijowie, który odwiedziła AFP, potwierdzili nam, że taki znaczek nie został oficjalnie wyemitowany.

„Poczta ukraińska wypuściła znaczek okolicznościowy z Jarosławem Hunką.” – czytamy w publikacji z 27 września 2023 roku na Facebooku, do której dołączone było zdjęcie z grafiką przypominającą znaczek z podobizną Jarosława Hunki, ukraińskiego weterana Dywizji SS-Galizien, która w czasie II wojny światowej walczyła u boku nazistów. Ta sama grafika pojawiła się na platformie X (tutaj, dawny Twitter) i na Telegramie (tutaj, tutaj ), gdzie zyskała ponad dwa tysiące wyświetleń.

Image
Zrzut ekranu z Facebooka wykonany przez AFP 06.10.2023 roku. Przekreślenia pochodzą od AFP

„Podobno ze sklepu internetowego je usunięto, ale na poczcie UA można je wciąż kupić. Takie to jest odcięcie się od ideologii banderowsko- hitlerowskiej na UA.” – napisał użytkownik Facebooka, dołączając również inne zdjęcie rzekomego znaczka, zrobione jakby we wnętrzu ukraińskiego urzędu pocztowego, oraz zdjęcie (zarchiwizowany link) Hunki siedzącego w kanadyjskim parlamencie 22 września 2023 roku.

Image
Zrzut ekranu z Facebooka wykonany przez AFP 06.10.2023 roku. Przekreślenia pochodzą od AFP

Podobnej treści posty znaleźliśmy w języku rosyjskim na stronach informacyjnych tutaj, a także w popularnych w Rosji mediach społecznościowych VKontakte lub na Telegramie. Krążyły również w innych językach: po angielsku tutaj – ten jeden post zyskał ponad 300 tys. wyświetleń – a także po francusku lub holendersku.

22 września 2023 roku Jarosław Hunka, 98-letni obywatel kanadyjski ukraińskiego pochodzenia, znalazł się w centrum politycznego skandalu w kanadyjskim parlamencie.

Zełenski był obecny na sali jako gość honorowy parlamentu, gdy marszałek Anthony Rota wymienił weterana jako bohatera II wojny światowej, wywołując owację na stojąco na jego cześć.

Okazało się później, że Hunka służył w 14 Dywizji SS Galizien, znanej też jako Dywizja Hałyczyna (Galicja, od nazwy regionu), „nazistowskiej formacji wojskowej, której zbrodnie przeciwko ludzkości podczas Holokaustu zostały dowiedzione” – według kanadyjskiej organizacji Przyjaciele Centrum Szymona Wiesenthala (FSWC).

Incydent ten skłonił przewodniczącego parlamentu do ustąpienia i wywołał dyplomatyczną burzę. Premier Kanady Justin Trudeau złożył „bezwarunkowe” przeprosiny.

Kilka dni później w sieci pojawił się rzekomy znaczek z wizerunkiem Hunki.

Ze zrzutu ekranu, który zamieścił m.in. Eliot Higgins, założyciel portalu śledczego Bellingcat i ekspert od tropienia dezinformacji, można wnioskować, że publikację tej treści mogła opublikować ambasada Federacji Rosyjskiej w Londynie 26 września. Po tej dacie post nie był dostępny na koncie ambasady, nie mogliśmy go też odnaleźć w archiwum internetowym Internet archive.

AFP nie mogła znaleźć takiego znaczka na oficjalnej stronie Ukraińsiej Poczty, ani w regularnej sprzedaży w urzędzie pocztowym w Kijowie.

Pierwszą rzeczą, która zwróciła naszą uwagę, jest brak nazwy kraju na „znaczku” lub jakiejkolwiek innej identyfikacji kraju, która powinna figurować. Na ukraińskich znaczkach nazwa kraju pojawia się pisana cyrylicą „Україна”, oraz „Ukraina” – w alfabecie łacińskim, jak widać na poniższych przykładach. Żadna z tych pisowni nie pojawia się na fałszywym znaczku. Jedyny napis w cyrylicy jaki widnieje to: „Jarosław Hunka – bohater Ukrainy” – (Ярослав Гунька - герой України).

Image
Zrzut ekranu z Facebooka (po lewej). Zrzuty ekranu ze strony Poczty Ukraińskiej wykonane przez AFP 9/10/ 2023 r. Przekreślenia pochodzą od AFP

Kod kreskowy zapożyczony z innego znaczka

Niektórzy użytkownicy dodali dodatkowy kontekst pod grafiką opublikowaną przez użytkownika na platformie X, stwierdzając że „nie ma takiego znaczka oficjalnie sprzedawanego przez ukraińską pocztę”. Sprawdziliśmy to.

Wszystkie oficjalne znaczki wyemitowane przez Ukraińską Pocztę dostępne są na jej stronie (zarchiwizowany link), w tym specjalna seria znaczków wojennych, wypuszczona dla kolekcjonerów po inwazji Rosji w lutym 2022 roku.

Każda seria kolekcji ma swój własny kod kreskowy, o czym możemy się przekonać przyglądając się różnym kodom kreskowym jakie pojawiają się na zdjęciach znaczków, które można znaleźć w Internecie: znaczek „Wolny, Niezłomny, Niezwyciężony”, ma kod 4823027150765, „Dobry wieczór, jesteśmy z Ukrainy!” ma kod 4823027150628, „Chwała Siłom Zbrojnym Ukrainy!” 4823027150864, a„Psi Patrol” 4823027150727.

Po powiększeniu fałszywego znaczka można odczytać widoczny po prawej stronie kod kreskowy: 4823027150765. Szukając według tego numeru w barcodelookup.com, specjalnym narzędziu online pozwalającym na wyszukiwanie towarów, znaleźliśmy inny znaczek z wyżej wymienionym kodem kreskowym z hasłem „Wolny, Niezłomny, Niezwyciężony” z 2022 roku, który dostępny jest również na ebay. Ten sam znaczek, z tym samym kodem kreskowym, można również znaleźć bezpośrednio na stronie Ukraińskiej Poczty ( zarchiwizowany link). Znaczek przedstawia wizerunek żołnierza, ale nie jest to wizerunek Jarosława Hunki.

Image
Zrzut ekranu z paltformy X (po lewej). Zrzuty ekranu ze strony Ukraińskiej Poczty. Zestawienie wykonane przez AFP 10/10/ 2023 r. Oznaczenia na czerwono pochodzą od AFP

Na kopercie dołączonej do znaczka widzimy charakterystyczny budynek teatru, zabawki dziecięce i walizki, elementy nawiązujące do rosyjskich ataków bombowych na teatr w Mariupolu i na dworzec kolejowy w Kramatorsku w 2022 roku.

Sądząc po tym jak ubrany jest Jarosław Hunka na fałszywym znaczku – ma na sobie tradycyjną wyszywankę ukraińską – jego wizerunek został zrobiony na podstawie obrazów z posiedzenia parlamentu Kanady, kiedy to doszło do incydentu, co widać w nagraniu (zarchiwizowany link) w momencie kiedy mężczyzna jest oklaskiwany (czas nagrania 0:18).

Image
Zrzut ekranu z Facebooka z fałszywego znaczka (po lewej). Zrzut ekranu z YouTube. Zestawienie wykonane przez AFP 10.10.2023 roku. Przekreślenia dodane przez AFP

Ukraińska Poczta „nie wyemitowała” znaczka z wizerunkiem Hunki

AFP zapytała Ukraińską Pocztę, czy wyemitowała taki znaczek. „Ukrposhta nie wydała znaczka pocztowego z wizerunkiem Jarosława Hunki i nie ma nic wspólnego z tą sprawą” – napisał 5 października 2023 roku jej przedstawiciel w mailu do AFP, tym samym potwierdzając nasze ustalenia.

AFP sprawdziła też w urzędzie pocztowym w Kijowie, który odwiedził 9 października dziennikarz naszej agencji, gdzie potwierdzono nam, że taki znaczek nie znajduje się i nigdy nie znajdował w sprzedaży, gdyż nie został oficjalnie wyemitowany przez Ukraińską Pocztę.

Prokremlowska narracja uzasadniająca inwazję

Rosja która oskarża obecne kierownictwo Ukrainy o odniesienia do symboliki nazistowskiej, mimo że ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski jest Żydem i stracił część rodziny w Holokauście, wykorzystała incydent w kanadyjskim parlamencie.

Wraz z inwazją Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku media społecznościowe zalała fala prokremlowskiej dezinformacji, której jednym z nurtów jest przedstawianie liderów ukraińskich jako „nazistów”. AFP zweryfikowała wiele fałszywych treści tego typu, m.in. tutaj, tutaj. W tym ostatnim artykule piszemy więcej o tym jakie znaczenie dziś dla Ukraińców ma Dywizja SS-Galizien, w której w czasie II wojny światowej walczył Jarosław Hunka u boku nazistów.

Dywizja SS-Galizien została utworzona przez Niemców na terenie okupowanej Ukrainy w kwietniu 1943 roku, wkrótce po klęsce bitwy pod Stalingradem, dla uzupełnienia „ogromnych strat ludzkich i braków żołnierzy do prowadzenia dalszych działań wojennych” przez siły niemieckie, można przeczytać na interaktywnej stronie na temat przeszłości Lwowa Lviv Interactive, utworzonej przez architektów i historyków.

Dywizja ta podobnie jak inne formacje zbrojne takie jak Ukraińska Armia Powstańcza UPA, jest oskarżana o popełnienie zbrodni wojennych na Żydach i Polakach.

Ponad milion Żydów zostało zabitych na Ukrainie podczas wojny, głównie w latach 1941-1942 przez Niemców, przy wsparciu lub bezpośrednim udziale ukraińskich współpracowników.

Ponad 100 tys. Polaków zginęło na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w Zbrodni Wołyńskiej w 1943 roku. Oprócz UPA w tych zbrodniach wzięli udział żołnierze dywizji SS „Galizien”, między innymi w miejscowości Huta Pieniacka.

Nazwa dywizji wywodzi się od potocznej nazwy ziem dawnej Rzeczypospolitej, które znalazły się pod zaborem austriackim 1772–1918 od Krakowa, przez Lwów do Czerniowiec. W dwudziestoleciu międzywojennym ziemie te należały do Polski a w 1939 roku,w wyniku tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow Wschodnia Galicja została zajęta przez sowiecką Rosję.

Wschodnia Galicja to też kolebka ukraińskiego ruchu niepodległościowego. Kiedy z okupacji sowieckiej przeszła pod okupację niemiecką po napaści Hitlera na Rosję w czerwcu 1941 roku, Ukraińcy zyskali nadzieję, że uda im się u ich boku stworzyć państwo niezależne od Rosji i Polski, i wielu Ukraińców stanęło po stronie Niemców w walce przeciw Rosji.

Kilka tysięcy ukraińskich ochotników zgłosiło się do dywizji SS Galizien, kierując się różnymi motywacjami, począwszy od chęci walki z armią sowiecką o niepodległą Ukrainę, po uniknięcie deportacji do pracy przymusowej w Niemczech – podaje lwowska strona.

Pamięć o dywizji głęboko dzieli opinię publiczną w Ukrainie - zaznacza Lviv Interactive: „Powszechna dyskusja o roli Ukrainy w czasie II wojny światowej, o kolaboracji i roli dywizji Waffen-SS Galizien na tym terenie jest jeszcze przed nami. Obecnie, poza wąskim gronem historyków, kwestia żołnierzy, którzy należeli do Wehrmachtu wywołuje jedynie wiele emocji, próbę obrony własnej «prawdy », polaryzację poglądów i wojnę wspomnień.”

Po incydencie w kanadyjskim parlamencie polski minister edukacji Przemysław Czarnek poinformował, że „podjął kroki” w kwestii zbadania możliwości ekstradycji Jarosława Hunki.

Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy

Skontaktuj się z nami