
Nie, sieć 5G nie prowadzi do niedotlenienia i do śmierci
- Ten artykuł jest starszy niż rok.
- Opublikowano 09/10/2020, 14:06
- Zaktualizowane w 12/10/2020, 21:52
- Przeczytasz w ciągu 6 minut
- Autor: Maja CZARNECKA, AFP Polska
Copyright © AFP 2017-2025. Jakiekolwiek komercyjne wykorzystywanie powyższych treści wymaga subskrypcji serwisu. Więcej informacji znajdą Państwo pod tym linkiem.
„5 G! Jak od tego się umiera!” - czytamy w materiale opublikowanym 20 września na Facebooku. Dalej: „Robią próbne włączenia 5G. Jeśli podkręcą do 64 GHz, to tlen atmosferyczny rozpada się na dwie pojedyńcze cząsteczki i wtedy traci zdolność łączenia się z hemoglobiną, czyli (doprowadzi do) niedotlenienia i w konsekwencji do śmierci”.

„Cicha hipoksja, czyli niedobór tlenu może zabijać pacjentów z koronawirusem. Dochodzi do niedotlenienia mózgu" - czytamy.
Hemoglobina ma ogromne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. To białko które łączy się nietrwale z tlenem i transportuje ten gaz z płuc do tkanek. W tkankach hemoglobina oddaje tlen a pobiera CO2, który z kolei jest wydalany z organizmu. Autor posta twierdzi, że sieć 5G zaburzy ten mechanizm.
Sieć 5G to nowa generacja telefonii mobilnej. Dzięki niej więcej osób może korzystać z internetu. Sieć przyspieszy nawet tysiąckrotnie. Może przełożyć się na gospodarczą rewolucję i upowszechnienie takich usług jak telemedycyna czy rozwiązania smart city np. związane z efektywniejszym zarządzaniem sygnalizacją świetlną, co pozwoli poprawić płynność ruchu ulicznego i zmniejszyć poziom spalin.
Gdzie można już korzystać z 5G w Polsce? Operatorzy udostępniają usługi 5G m.in. w Warszawie, Łodzi, Gdyni a także w Katowicach, Toruniu i Wrocławiu.
Zasięg sieci 5G można sprawdzić na wielu mapach m.in. Speedtest.net i na Nperf.com.
Dezinformacja wokół nowej technologii ma rzeczywisty wpływ na decyzje niektórych samorządów. Tak ostatnio było w Kraśniku (woj. Lubelskie), który 22 września przyjął uchwałę wstrzymującą sieć 5G. Radni miasta, którzy już raz zasłynęli wprowadzając strefę wolną od ideologii LGBT, po wysłuchaniu argumentów przedstawicieli Ministerstwa Cyfryzacji na specjalnej sesji rady unieważnili swój wcześniejszy sprzeciw wobec sieci 5G.
Przyjrzeliśmy się twierdzeniom zawartym w publikacji na Facebooku.
W Polsce prowadzone są próbne testy 5G - Prawda
Tak, w 2019 r. w kilku miastach w Polsce - Warszawie, Toruniu, Łodzi, Katowicach, Lublinie - odbyły się krótkotrwałe pilotażowe testy systemu 5G w paśmie 3,4 - 3,8 GHz. Testy zostały zakończone. Oferowane obecnie usługi 5G są dostępne na częstotliwościach 2100 MHz lub 2600 MHz, które wykorzystywane są w dalszym ciągu także m.in. na potrzeby 4G/LTE.
„Tlen rozpada się pod wpływem podkręcenia sieci 5G do 64 GHz” - Fałsz
Jak mówią eskperci, sieci nie da się „podkręcić”. - Nie, to nie jest jak w starym radiu, gdzie gałką zmieniało się zakresy fal. W nadajnikach używanych w stacjach bazowych telefonii komórkowej nie ma żadnej gałki i niczego się nie „podkręca” - tłumaczy AFP Rafał Pawlak, kierownik Zakładu Badań Systemów i Urządzeń w Instytucie Łączności - Państwowego Instytutu Badawczego.
- Każdą stację buduje się w taki sposób, aby obsługiwała określoną częstotliwość. Operator, w zależności od częstotliwości, której ma prawo używać, zamawia taki, a nie inny sprzęt u producenta. Przypuszczam, że w Polsce w pierwszej kolejności udostępnione będzie pasmo 3,4 - 3,8 GHz i na częstotliwościach w tym paśmie pojawi się sprzęt niejako „uszyty na miarę” i już docelowo, na nich będzie pracował - dodaje.
Przeznaczenie precyzyjnie określonych zakresów częstotliwości jest szczegółowo uregulowane w każdym kraju. W Polsce określa to Krajowa Tablica Przeznaczeń Częstotliwości. Tabela jest uaktualniana po uzgodnieniach, które zapadają podczas Światowych Konferencji Radiokomunikacyjnych (WRC). Ostatnie spotkanie odbyło się w 2019 r. w Egipcie. Przeznaczenie częstotliwości zostało określone w końcowej konkluzji konferencji. Jak można w niej przeczytać, wyższe częstotliwości w przedziale między 50 a 70 GHz nie są przeznaczone dla sieci 5G, lecz do innych celów np. dla połączeń satelitarnych czy badań kosmicznych. Przeznaczenie pasm częstotliwości w Polsce można sprawdzić w rozporządzeniach rady ministrów z 2018 r i 2019 r.
Czy 5G działa na częstotliwości 64 GHz? Dwaj czołowi producenci - szwedzka firma Ericsson i chiński Huawei - poinformowali nas, że sprzęt 5G na wyższe częstotliwości niż 40 GHz po prostu obecnie nie istnieje.
Aktualnie na świecie systemy 5G wprowadzane są do użytku komercyjnego w następujących zakresach:
- sieć LTE od 700 MHz do 2600 MHz (aktualnie dostępne na całym świecie),
- tzw. C-band/Mid-Band – zakresy od 2,3 do 2,4 GHz oraz 2,5 do 2,7 GHz oraz 3,3 do 3,8 GHz oraz od 4,8 do 5 GHz (aktualnie różne podzakresy dostępne w różnych częściach świata),
- tzw. mmWave – zakresy od 24 do 29 GHz oraz od 37 do 40 GHz (aktualnie głównie dostępne w Ameryce i Azji).
- Najwyższa częstotliwość do użytku w sieciach 5G, to aktualnie 40 GHz - przekazał AFP Marcin Zych, menadżer ds. Mobilnych Rozwiązań Szerokopasmowych w Ericsson Polska.
- Nie mam żadnych wiarygodnych danych o istnieniu urządzeń, w tym stacji bazowych 5G, pracujących w paśmie 60 GHz dostępnych komercyjnie. Póki co, przemysł rozważa wykorzystanie pasm wysokich przypisanych do technologii 5G w zakresie 26 GHz w Europie, czy 28 GHz w USA - ze swej strony powiedział AFP Aleksander Jakubczak, dyrektor ds. rozwiązań 5G, Huawei Polska.
W Niemczech, gdzie 5G rozwija się bardzo szybko, wykorzystywane są tylko częstotliwości 2 GHz i 3,6 GHz. „Wszystkie te częstotliwości są nieszkodliwe” - pisze w e-mailu do AFP, Nicole Messmer, rzeczniczka Federalnego Urzędu Ochrony przed Promieniowaniem (BFS).
Wróćmy do teorii, według której tlen „rozpada” się pod wpływem zwiększonej częstotliwości. Po pierwsze, tlen atmosferyczny występuje w formie cząsteczki złożonej z dwóch atomów. W związku z tym nie może rozpaść się na dwie cząsteczki. Według fizyków, energia fotonów fali elektromagnetycznej stosowanej w komunikacji bezprzewodowej, bez względu na to, czy jest to 2G, 3G, 4G czy 5G, jest za mała aby
spowodować dysocjację (rozpad) cząsteczki tlenu.
Rozpad cząsteczki tlenu na dwa atomy zachodzi pod wpływem promieniowania ultrafioletowego (w górnych warstwach atmosfery jest promieniowanie UV), albo podczas burzy pod wpływem przepływu prądu przez atmosferę (tzn. od piorunów). Wskutek tego rozpadu tworzy się ozon.
- Cząsteczki mogą się rozpadać pod wpływem pola poprzez dostarczenie im energii większej niż energia wiązania. Innymi słowy kwanty promieniowania elektromagnetycznego oddziałując z cząsteczką muszą nieść więcej energii niż wynosi energia tego wiązania - mówi nam dr hab. Grzegorz Tatoń z Zakładu Biofizyki, Katedry Fizjologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Przytaczamy wyniki jego oszacowań:
- Wiadomo, że energia wiązania atomów tlenu w cząsteczce O2 wynosi około 5 eV (elektronowoltów). Zaś energia kwantów związanych z polem elektromagnetycznym o częstotliwości 60 GHz (dla równego rachunku) wynosi około 250 µeV (mikroelektronowoltów), czyli tak z grubsza 20 tys. razy mniej niż owa wartość 5 eV. Nawet gdy uwzględnimy to zgubne szacowanie, to i tak z energiami kwantów promieniowania elektromagnetycznego w zakresach wykorzystywanych obecnie w radiokomunikacji, jak również w innych zakresach częstotliwości aż do 300 GHz jesteśmy dużo za nisko, żeby mogła być wywołana bezpośrednia jonizacja cząsteczek tlenu.
Hipoksja polega na niedoborze tlenu, który może zabijać pacjentów z koronawirusem - Prawda
Hipoksja to kliniczne określenie niedotlenienia organizmu. Jak czytamy w medycznym piśmie Terapia, hipoksja może pojawić się w ciężkim przebiegu choroby COVID-19, podobnie jak zapalenie płuc, duszność. Wszystkie te zaburzenia oddychania mogą prowadzić do niedokrwienia, np. mózgu, serca, a w konsekwencji do śmierci.
Pozostały tekst autor przekleił z Wikipedii i innych portali dotyczących zdrowia. To tak naprawdę znalezione w sieci prawdziwe informacje osadzone w fałszywym kontekście. Artykuł z Wikipedii na temat transportu tlenu i dwutlenku węgla w organizmie został skopiowany w całości, co zaznaczyliśmy na czerwono. Poniżej z lewej strony publikujemy artykuł z Wikipedii, a po prawej treść posta z Facebooka.

Dalsza część to przytoczony w całości artykuł z portalu abcZdrowie.pl należącego do Wirtualnej Polski. Tekst zatytułowany:„Cicha hipoksja, czyli niedobór tlenu, może zabijać pacjentów z koronawirusem. Dochodzi do niedotlenienia mózgu” napisała na początku maja Katarzyna Grzęda-Łozicka, na podstawie materiału opublikowanego na portalu Health oraz Live Science.

Podobne informacje o problemach związanych z niedotlenieniem, które rzekomo ma powodować 5G pojawiają się też po angielsku tu i tu, a także wśród hiszpańsko- czy francuskojęzycznych użytkowników Facebooka. Niektórzy są skłonni uwierzyć, że to nie koronawirus jest śmiercionośny, ale właśnie sieć 5G.
Seria fake newsów na temat 5G.
Wraz z pandemią, w sieci pojawiło się mnóstwo nieprawdziwych treści związanych z 5G. Pisaliśmy już na naszym blogu o rzekomo ginących przez 5G ptakach tu i tu, o potajemnie stawianych w lasach masztach 5G tu, czy też o rzekomo palonych we Włoszech masztach 5G tu.
Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy
Skontaktuj się z nami